Jedna chwila nieuwagi przy ograniczeniu prędkości, telefon w dłoni albo źle opłacone parkowanie mogą w Holandii kosztować znacznie więcej niż w Polsce. Mandaty w Holandii obejmują zarówno drobne wykroczenia administracyjne, jak i poważne naruszenia, przy których kierowca może stracić prawo jazdy. Poniżej wyjaśniam aktualne stawki, sposób doręczenia pisma z CJIB, płatność z Polski oraz procedurę odwoławczą.
Najważniejsze zasady dotyczące kar drogowych w Holandii
- 9 euro kosztów administracyjnych dolicza się do większości mandatów.
- Telefon w dłoni podczas jazdy oznacza w 2026 roku karę 440 euro, bez kosztów administracyjnych.
- Otrzymasz pismo od CJIB, zwykle wysłane na adres właściciela pojazdu.
- Na zapłatę jest zwykle 8 tygodni, a na odwołanie od mandatu typu M 6 tygodni.
- Brak płatności może zwiększyć należność najpierw do 150 procent, a później do 300 procent pierwotnej kary.
Ile wynoszą mandaty drogowe w Holandii w 2026 roku
Wysokość kary zależy od rodzaju wykroczenia, miejsca oraz pojazdu. Poniższe kwoty dotyczą najczęstszych przewinień i są podane bez 9 euro kosztów administracyjnych. W przypadku robót drogowych, stref zamieszkania lub szczególnych kategorii pojazdów stawka może być inna.
| Wykroczenie | Kwota w 2026 roku |
|---|---|
| Przekroczenie prędkości o 5 km/h w terenie zabudowanym | 46 euro |
| Przekroczenie prędkości o 10 km/h w terenie zabudowanym | 95 euro |
| Przekroczenie prędkości o 10 km/h poza terenem zabudowanym | 89 euro |
| Przekroczenie prędkości o 10 km/h na autostradzie | 84 euro |
| Przejazd na czerwonym świetle | 320 euro |
| Brak zapiętych pasów bezpieczeństwa | 190 euro |
| Trzymanie telefonu lub innego urządzenia elektronicznego | 440 euro |
| Nieprawidłowe parkowanie | 130 euro |
| Wjazd do strefy środowiskowej bez uprawnień | 130 euro |
Przy przekroczeniu prędkości liczy się wynik po zastosowaniu korekty pomiarowej. Nie oznacza to jednak, że można bezpiecznie jechać „kilka kilometrów szybciej”. Ograniczenie obowiązuje od znaku, a na wielu autostradach limit zmienia się zależnie od pory dnia i oznakowania.
Moja praktyczna rada jest prosta: przy każdej zmianie drogi lub zjeździe z autostrady ponownie sprawdzam znaki, zamiast polegać wyłącznie na nawigacji. W Holandii ograniczenia do 30, 50, 80 czy 100 km/h potrafią pojawić się na krótkim odcinku, a fotoradary i odcinkowe pomiary prędkości są tam powszechne.
Za co kierowcy najczęściej dostają karę
Najwięcej problemów powoduje prędkość, ale lista kosztownych wykroczeń jest dłuższa. Holenderskie służby korzystają z fotoradarów, kontroli odcinkowej, kamer na skrzyżowaniach oraz urządzeń rozpoznających telefon trzymany przez kierowcę.
Telefon za kierownicą
W 2026 roku używanie lub samo trzymanie telefonu podczas jazdy kosztuje 440 euro plus koszty administracyjne. Zakaz dotyczy także innych elektronicznych urządzeń, nie tylko smartfona. Telefon umieszczony w uchwycie może być używany zgodnie z przepisami, ale trzymanie go w ręku już nie.
Wprowadzenie mobilnych kamer, nazywanych focusflitsers, zwiększa ryzyko kontroli na drogach, na których kierowca nie spodziewa się stałego fotoradaru. Tłumaczenie, że wiadomość była krótka albo telefon służył tylko do sprawdzenia mapy, zwykle nie rozwiązuje problemu.
Prędkość i czerwone światło
Przejazd na czerwonym świetle to 320 euro. Kamera może zarejestrować zarówno czerwone światło, jak i prędkość, dlatego jedno zdarzenie może w określonych sytuacjach prowadzić do więcej niż jednej konsekwencji.
Przekroczenie prędkości o więcej niż 30 km/h, a na autostradzie zwykle o więcej niż 40 km/h, może wyjść poza zwykłą karę administracyjną i trafić do postępowania karnego. Przy bardzo dużym przekroczeniu prędkości policja może zatrzymać prawo jazdy, a o dalszych konsekwencjach decydują prokuratura lub sąd.
Parkowanie i strefy środowiskowe
Mandat za parkowanie wynosi często 130 euro, ale kara może wzrosnąć do 400 lub 500 euro za zajęcie miejsca dla osoby z niepełnosprawnością. Osobną kategorią są strefy środowiskowe i bezemisyjne. Przed wjazdem do centrum miasta trzeba sprawdzić oznakowanie, ponieważ zasady mogą zależeć od rodzaju silnika, masy pojazdu i lokalnych przepisów.
To właśnie parkowanie jest pułapką dla osób, które przyjeżdżają do Holandii samochodem służbowym lub wynajętym. Oprócz kary urząd lub wypożyczalnia może doliczyć własną opłatę za obsługę administracyjną, której nie należy mylić z opłatą CJIB.

Jak wygląda pismo i płatność mandatu z Polski
Za obsługę większości kar drogowych odpowiada Centraal Justitieel Incassobureau, czyli CJIB. Pismo ma zwykle oznaczenie „M” w prawym górnym rogu, numer sprawy, opis wykroczenia, termin płatności i dane potrzebne do przelewu.
W Holandii za mandat zarejestrowany przez kamerę odpowiada przede wszystkim właściciel pojazdu. Jeżeli prowadził ktoś inny, sam fakt, że właściciel nie siedział za kierownicą, nie unieważnia kary. Przy samochodzie firmowym lub wynajętym pismo może najpierw trafić do firmy, a dopiero później do kierowcy.
Osoba mieszkająca w Polsce może zapłacić przelewem zagranicznym zgodnie z danymi z pisma. Trzeba wpisać właściwy 16-cyfrowy numer CJIB jako oznaczenie płatności. Nie warto kopiować numeru rachunku ze starego mandatu, ponieważ najbezpieczniej korzystać z danych wskazanych w konkretnej sprawie.
Dla mieszkańców Polski dostępna jest także płatność kartą przez kod QR umieszczony na piśmie. Według CJIB działa to z kartami Visa i Mastercard. Mandat z Holandii przychodzi pocztą, a nie zwykłym e-mailem, dlatego wiadomość z żądaniem natychmiastowego przelewu na nieznane konto może być próbą oszustwa.
Przeczytaj również: Ograniczenia prędkości Holandia - Uniknij mandatu!
Co się dzieje po przekroczeniu terminu
Standardowy termin zapłaty mandatu typu M wynosi zwykle 8 tygodni. Pierwsze wezwanie po terminie zwiększa samą karę do 150 procent, a drugie do 300 procent. Przykładowo kara 100 euro może wzrosnąć do 150, a później do 300 euro, do czego dochodzą koszty administracyjne.
Ignorowanie korespondencji nie jest dobrym sposobem na uniknięcie zapłaty. W przypadku osoby mieszkającej w państwie Unii Europejskiej sprawa może zostać przekazana do egzekucji w jej kraju. Przy kolejnej kontroli w Holandii kierowca może również zostać zatrzymany i wezwany do uregulowania zaległości.
Jak odwołać się od niesłusznego mandatu
Jeżeli uważasz, że kara została nałożona błędnie, możesz wnieść odwołanie do prokuratora właściwego dla spraw drogowych. W przypadku pisma oznaczonego literą „M” masz na to 6 tygodni od daty wysłania wskazanej na mandacie, a nie od momentu, w którym faktycznie znalazłeś list w skrzynce.
W odwołaniu trzeba podać dane osobowe, numer CJIB, datę, podpis oraz konkretne uzasadnienie. Ogólne stwierdzenie „nie zgadzam się” ma niewielką wartość. Lepiej dołączyć zdjęcia oznakowania, dowód błędnego numeru rejestracyjnego, dokument potwierdzający sprzedaż auta albo inne dowody związane z daną sytuacją.
- sprawdź datę, miejsce i opis wykroczenia;
- porównaj numer rejestracyjny z własnym pojazdem;
- zachowaj kopię odwołania i potwierdzenie jego wysłania;
- nie przekraczaj sześciotygodniowego terminu;
- jeśli pismo dotyczy auta wynajętego, wyjaśnij sprawę również z wypożyczalnią.
Przy pierwszym odwołaniu od mandatu M nie trzeba jeszcze płacić kary i nie należy w tym samym czasie składać wniosku o rozłożenie jej na raty. Jeżeli prokurator odrzuci odwołanie, można skierować sprawę do sądu niższej instancji. Na tym etapie trzeba już najpierw wpłacić kwotę jako zabezpieczenie postępowania.
Trzeba też pamiętać, że pomyłka kierowcy nie zawsze jest argumentem prawnym. Tłumaczenie, że nie zauważyłeś znaku albo spieszyłeś się do pracy, zwykle nie wystarczy. Najlepiej działają konkretne, możliwe do udokumentowania okoliczności.
Kiedy sprawa może oznaczać coś więcej niż zwykłą karę
Większość wykroczeń, takich jak niewielkie przekroczenie prędkości, jest obsługiwana administracyjnie. Poważniejsze naruszenia mogą jednak prowadzić do postępowania karnego, zatrzymania prawa jazdy, zakazu prowadzenia pojazdów lub skierowania na badania.
Dotyczy to szczególnie jazdy pod wpływem alkoholu lub narkotyków, agresywnej jazdy, bardzo dużej prędkości, spowodowania wypadku oraz niektórych przypadków ucieczki z miejsca zdarzenia. Zwykły mandat i kara karna to dwie różne procedury, dlatego nie należy zakładać, że każdą kopertę z Holandii da się załatwić zwykłym przelewem.
Jeżeli policja zatrzyma cię na miejscu, dokładnie sprawdź, jaki dokument otrzymujesz. Oznaczenie „M” wskazuje na typową karę administracyjną, natomiast inne oznaczenia mogą dotyczyć decyzji prokuratora, sądu albo postępowania europejskiego.
Najbezpieczniejszy sposób na uniknięcie kosztownej pomyłki
Przed wyjazdem do Holandii ustaw nawigację tak, aby nie rozpraszała podczas jazdy, zapoznaj się z zasadami parkowania w konkretnym mieście i zwracaj uwagę na zmienne ograniczenia prędkości. Szczególnie pilnuję telefonu, ponieważ 440 euro za urządzenie w dłoni to jedna z najwyższych kar za pozornie drobne zachowanie.
Po otrzymaniu listu sprawdź oznaczenie sprawy, termin, numer CJIB i dokładny opis wykroczenia. Jeśli kara jest zasadna, zapłać ją przed terminem. Jeśli nie, przygotuj rzeczowe odwołanie w ciągu sześciu tygodni, zamiast liczyć na to, że korespondencja sama straci ważność.