Chwila nieuwagi przy sygnalizatorze w Holandii może kosztować znacznie więcej niż typowy mandat drogowy w Polsce. Wyjaśniam, ile wynosi kara za przejazd na czerwonym świetle, jak działa korespondencja z CJIB, co zrobić po otrzymaniu pisma z Polski i kiedy można się odwołać.
Najważniejsze informacje o karze za czerwone światło
- 320 euro wynosi podstawowa kara za niezatrzymanie się na czerwonym świetle w 2026 roku.
- Do mandatu doliczane jest 9 euro kosztów administracyjnych, więc standardowo do zapłaty wychodzi 329 euro.
- Pismo wysyła CJIB, a mandat oznaczony literą M trafia zwykle do właściciela pojazdu.
- Na zapłatę przypada 8 tygodni, natomiast na odwołanie od decyzji 6 tygodni.
- Brak płatności może zwiększyć należność najpierw o 50 procent, a później nawet do trzykrotności pierwotnej grzywny.
Ile wynosi mandat za czerwone światło w Holandii
W 2026 roku za przejazd na czerwonym świetle samochodem, motocyklem lub innym pojazdem mechanicznym grozi standardowo 320 euro kary. Taka sama stawka dotyczy między innymi niezatrzymania się przed czerwonym światłem na skrzyżowaniu, przy sygnalizatorze dwukolorowym oraz przed czerwonym światłem tramwajowym lub autobusowym w odpowiednich przypadkach.
Do podstawowej kwoty dolicza się 9 euro opłaty administracyjnej. W praktyce oznacza to rachunek na 329 euro. Stawka może być inna, jeśli wykroczenie dotyczy roweru, przejścia dla pieszych albo skrętu w prawo przy czerwonym świetle bez ustąpienia pierwszeństwa. Dla przykładu przejście przez jezdnię na czerwonym świetle dla pieszych ma niższą taryfę niż przejazd samochodem.
| Sytuacja | Podstawowa kara w 2026 roku | Co trzeba wiedzieć |
|---|---|---|
| Samochód lub motocykl przejeżdża na czerwonym świetle | 320 euro | Do kwoty dochodzi 9 euro kosztów administracyjnych |
| Rowerzysta skręca przy czerwonym świetle i nie przepuszcza innych | 220 euro | Dotyczy konkretnego rodzaju naruszenia, nie każdego przejazdu na czerwonym |
| Pieszy przechodzi na czerwonym świetle | 120 euro | Jest to osobna kategoria wykroczenia |
| Pierwsze ponaglenie po braku zapłaty | +50% kary | Opłata administracyjna pozostaje naliczana tylko raz |
| Drugie ponaglenie | kara może wzrosnąć do trzykrotności | Dochodzi także kwota pierwszego ponaglenia |
Stawki wynikają z aktualnego zestawienia wykroczeń holenderskiego Openbaar Ministerie. Moim zdaniem najważniejszy wniosek jest prosty: nie warto czekać z płatnością, nawet jeśli mandat wydaje się niesłuszny. Jeżeli chcesz go podważyć, trzeba uruchomić procedurę odwoławczą w terminie, a nie po prostu zignorować pismo.

Jak Holandia wykrywa przejazd na czerwonym
Przejazd może zostać zauważony przez policję albo zarejestrowany przez fotoradar kontrolujący sygnalizator. W Holandii stosuje się również urządzenia, które jednocześnie sprawdzają prędkość i przejazd na czerwonym. Zdjęcie może pokazywać pojazd, tablicę rejestracyjną oraz moment naruszenia sygnału.
Nie zawsze kierowca zostaje zatrzymany na miejscu. Jeżeli wykroczenie zarejestrowała kamera, decyzja jest zwykle wysyłana do osoby zapisanej jako właściciel lub posiadacz pojazdu. Dotyczy to także samochodów firmowych i leasingowanych, dlatego pismo może najpierw trafić do firmy leasingowej albo pracodawcy.
Przeczytaj również: Ograniczenia prędkości Holandia - Uniknij mandatu!
Żółte światło nie daje pełnej swobody
Holenderskie przepisy wymagają zatrzymania przed sygnalizatorem, gdy pojawia się czerwone światło. Żółte oznacza konieczność zatrzymania, chyba że kierowca jest już tak blisko linii zatrzymania, że gwałtowne hamowanie stworzyłoby zagrożenie. Tłumaczenie, że kierowca „zdążył jeszcze przejechać”, zwykle nie wystarczy, jeśli pojazd przekroczył linię po zapaleniu czerwonego światła.
W dokumentacji wykroczenia może znaleźć się między innymi czas, przez jaki świeciło się czerwone światło, odległość od linii zatrzymania oraz sposób rejestracji. To właśnie te informacje mają znaczenie, gdy kierowca uważa, że sygnalizator działał wadliwie albo zdjęcie nie pokazuje pełnej sytuacji.
Co zrobić po otrzymaniu pisma z CJIB
Holenderskie Centralne Biuro Windykacji Sądowej, czyli CJIB, wysyła mandat pocztą. Prawdziwa decyzja nie przychodzi wyłącznie e-mailem, dlatego wiadomość z linkiem do szybkiej płatności trzeba traktować podejrzliwie. Na piśmie znajdziesz między innymi numer CJIB, opis wykroczenia, kwotę, termin płatności i instrukcję przelewu.
Jeżeli w prawym górnym rogu widnieje litera M, chodzi o administracyjny mandat drogowy na podstawie tak zwanej ustawy Muldera. W takim przypadku odpowiedzialność za zapłatę ponosi przede wszystkim posiadacz tablicy rejestracyjnej, nawet jeśli samochodem kierowała inna osoba.
- Sprawdź numer sprawy, datę, miejsce i numer rejestracyjny pojazdu.
- Porównaj opis wykroczenia z własną trasą i dokumentami dotyczącymi samochodu.
- Jeśli mandat jest prawidłowy, zapłać zgodnie z instrukcją z pisma przed upływem terminu.
- Jeśli się nie zgadzasz, złóż odwołanie zamiast wstrzymywać płatność bez żadnego działania.
Osoba mieszkająca w Polsce może zapłacić przelewem zagranicznym. Dla mieszkańców Polski CJIB udostępnia także możliwość płatności kartą przez kod QR umieszczony na wybranych decyzjach. Zawsze używaj numeru rachunku i numeru referencyjnego z konkretnego pisma, bo pomyłka w danych może opóźnić zaksięgowanie wpłaty.
Co się stanie, jeśli mandat nie zostanie zapłacony
Na zapłatę mandatu drogowego przypada zasadniczo 8 tygodni od daty wskazanej na decyzji. Jeśli pieniądze nie wpłyną w terminie, CJIB może wysłać pierwsze ponaglenie, zwiększając samą karę o 50 procent. Przy mandacie 320 euro oznacza to 480 euro kary, do której nadal trzeba doliczyć jednorazowe koszty administracyjne.
Drugie ponaglenie może podnieść podstawową karę do 960 euro, czyli trzykrotności kwoty 320 euro. Właśnie dlatego odkładanie listu na później jest jednym z najdroższych błędów. W wyjątkowych sytuacjach, na przykład przy udokumentowanej sile wyższej, można zwrócić się do CJIB o indywidualne rozpatrzenie sprawy, ale nie jest to automatyczne umorzenie.
Jeżeli dług nadal pozostaje nieuregulowany, sprawa może przejść do dalszej egzekucji. Dotyczy to także osób mieszkających poza Holandią, ponieważ państwa Unii Europejskiej współpracują przy przekazywaniu danych właścicieli pojazdów i egzekwowaniu niektórych kar.
Czy można odwołać się od mandatu za czerwone światło
Tak. Od decyzji oznaczonej literą M można wnieść odwołanie do prokuratora właściwego dla spraw drogowych, czyli Parket CVOM. Termin wynosi 6 tygodni od daty wysłania decyzji. W czasie prawidłowo złożonego odwołania nie trzeba od razu płacić mandatu ani składać wniosku o raty.
W odwołaniu trzeba podać swoje dane, numer CJIB, datę, podpis oraz konkretny powód sprzeciwu. Największą wartość mają dowody, takie jak zdjęcia sygnalizatora, nagranie z kamery samochodowej, dokument potwierdzający sprzedaż auta albo dowód, że pojazd został skradziony.
Sam argument, że to nie właściciel prowadził samochód, zwykle nie wystarcza. Holenderski system opiera się w takich sprawach na odpowiedzialności posiadacza tablicy. Właściciel może później domagać się zwrotu pieniędzy od kierowcy, ale wobec CJIB nadal musi dopilnować sprawy.
Jeśli prokurator odrzuci odwołanie, można skierować sprawę do sądu kantonalnego. W tym momencie szczególnie ważne są terminy i kompletna argumentacja. Odwołanie napisane ogólnie, bez wskazania błędu w pomiarze lub identyfikacji pojazdu, ma niewielkie szanse powodzenia.
Czy przejazd na czerwonym zabiera prawo jazdy
Standardowy mandat administracyjny za czerwone światło oznacza przede wszystkim karę finansową i nie powoduje automatycznego zatrzymania prawa jazdy. Inaczej może wyglądać sytuacja, gdy przejazd był częścią wyjątkowo niebezpiecznej jazdy, doprowadził do kolizji albo towarzyszyły mu inne poważne naruszenia.
Holenderski system punktów dla początkujących kierowców dotyczy głównie ciężkich wykroczeń, takich jak jazda pod wpływem, skrajna prędkość, stworzenie poważnego zagrożenia lub spowodowanie wypadku. Sam mandat z kamery za typowy przejazd na czerwonym świetle nie jest tym samym co automatyczne odebranie uprawnień.
Jeżeli jednak policjant zatrzyma kierowcę i uzna, że zachowanie poważnie zagrażało bezpieczeństwu, sprawa może zostać potraktowana szerzej niż zwykła decyzja CJIB. Wtedy konsekwencje mogą obejmować osobne postępowanie, zatrzymanie dokumentu albo kontakt z holenderskim urzędem CBR.
Jak uniknąć kosztownej pomyłki po powrocie z Holandii
Najrozsądniej jest od razu zrobić zdjęcie całego pisma, zapisać termin i sprawdzić, czy numer rejestracyjny oraz miejsce zdarzenia się zgadzają. Nie płać na podstawie przypadkowego e-maila i nie przelewaj pieniędzy na rachunek znaleziony w internecie, jeśli nie odpowiada danym z decyzji.
Jeśli mandat jest słuszny, szybka zapłata zamyka sprawę i chroni przed dużymi podwyżkami. Jeżeli masz realne dowody błędu, odwołanie trzeba wysłać w terminie 6 tygodni. W praktyce to właśnie rozróżnienie między zwykłym niezadowoleniem a konkretnym dowodem decyduje, czy warto angażować się w dalsze postępowanie.
Dla kierowcy pracującego lub mieszkającego w Holandii czerwone światło powinno oznaczać nie tylko ryzyko mandatu, lecz przede wszystkim realne zagrożenie dla pieszych i rowerzystów. Finansowo jedna chwila nieuwagi może kosztować 329 euro, a przy zignorowaniu korespondencji nawet kilkakrotnie więcej.